niedziela, 22 marca 2015

Przedplan - przestrzeń poza granicami płótna

Niżej prezentuję zestaw moich najnowszych obrazów. Cały cykl, nigdzie wcześniej nieprezentowany, powstawał na przestrzeni ostatniego roku. Swoją pierwszą odsłonę rozpoczął wraz z otwarciem mojej indywidualnej wystawy w Fresz Gallery.



"Podwójna zasłona"
120x120 cm, olej na płótnie,
2015r


"Przezroczysta",
90x150 cm, olej na płótnie,
2014r


"Przykryte I",
30x40 cm, olej na płótnie,
2015r


"Przykryte II",
30x40 cm, olej na płótnie,
2015r


"Stretch I",
111x110 cm, olej na płótnie,
2014r


"Bez tytułu",
90x120 cm, olej na płótnie,
2015r


"Bez tytułu",
50x50 cm, olej na płótnie,
2015r


"Płótno I",
85x85 cm, olej na płótnie,
2014r


"Płótno II",
85x85 cm, olej na płótnie,
2014r


"Za barierą",
poliptyk 8 płócien, każdy o formacie 50x50 cm
całość 150x150 cm, olej na płótnie
2014r


Od pewnego czasu zajmuję się zagadnieniem malarstwa iluzjonistycznego, a w szczególności obrazów określanych mianem trompe l'oeil.
Trompe l'oeil w dosłownym znaczeniu - "łudzić oko", polega na prowadzeniu gry z odbiorcą, co jest realne, a co jedynie wyobrażeniem rzeczy. Celem, jaki sobie wyznaczyłam było stworzenie wizerunków na pograniczu tych światów. Przedstawić coś, co można nazwać "międzyświatem" - czymś, co oscyluje pomiędzy tym, co wyobrażone (będące poza rzeczywistością odbiorcy) a tym, co zmysłowe, dostępne na wyciągnięcie ręki. Podkreślić bliski dystans z odbiorcą, sprawić wrażenie wychodzenia poza fizycznie rozumianą membranę płótna. Odbiorca widzi więcej niż tylko odtworzony wygląd, model obserwowanego obiektu. Intryguje mnie tak wykreowany świat, który wykracza poza tradycyjnie rozumiane ramy płótna.
Nie ważne kto patrzy na dzieło, iluzja jawi się wszystkim jednakowo. Sprawne oko tak samo zostaje wprowadzone w błąd jak to, które należy do przeciętnego odbiorcy. Istotne w bezpośrednim kontakcie z takim dziełem jest czerpanie przyjemności z poddawania się iluzji. To, co różni trompe l'oeil od zwykłej imitacji, to proces odbioru dzieła, który zostaje zapętlony. Pierwsze spojrzenie uruchamia działanie iluzji, poddajemy się złudzeniu. Następnie zagłębiając się w obraz, pojmujemy, że przed sobą mamy jedynie malowidło. Konsekwentnie wychodzimy z wpływu iluzji. Sami niedowierzamy na co patrzymy, nie ufamy zmysłowi wzroku. Ponownie fikcja bierze nad nami przewagę. Dopiero chęć poznania prawdy, zbadania obrazu poprzez dotyk, utwierdza odbiorcę, że mamy do czynienia z iluzją przeprowadzoną w dziele plastycznym. Ufamy obiektywnemu dotykowi bardziej niż zwodniczemu zmysłowi wzroku, który zniekształca formę zależnie od punktu patrzenia. Ulegamy iluzji estetycznej związanej z ciągłym niedowierzaniem, że efekt trójwymiarowy mógł zostać tak sprawnie przeprowadzony na płaskim podobraziu.
Wywołanie złudzenia, obrazu w procesie jego odbioru stanowi centrum moich zainteresowań. Owa wizja obrazu zaistnieje jedynie w momencie kiedy spojrzymy na dzieło. Wyglądy rzeczy, ich wypukłości i wklęsłości, wpiszą się w prawa otaczającej nas rzeczywistości. Tak jak lustro odbija wszystko co znajduje się dookoła niego.
W moim malarstwie istotne jest zacieranie bariery jaką jest płaska powierzchnia płótna. Zamiast skupiać się na rozumieniu obrazu według Albertiego jako okna, wyobrażać świat istniejący przed pierwszym planem malowidła. Wynik tych działań nazywam "przedplanem". "Przedplan" ponieważ całą uwagę skupiam na wyobrażeniu motywów istniejących poza materialnie rozumianym obrazem. Samo malowidło, które dla mnie stanowi jedynie fizyczny nośnik obrazu, rozumiem jako pewien element przejścia. Bądź dojścia do poznania istoty przedmiotu.







1 komentarz: